www.horsesport.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home WKKW Rytm i ocena dystansu

Rytm i ocena dystansu

Spis treści
Rytm i ocena dystansu
Tekst źródłowy (ang.)
Wszystkie strony

Jeżdżenie krosu jest wbrew ruchom wskazówek zegara, co nie oznacza, że musisz jechać szybko. To oznacza, że musisz robić dobre najazdy. Każde trzy i pół metra kosztuje Cię jedną sekundę. Jeśli w krosie będzie 30 przeszkód i będziesz w stanie zaoszczędzić pół metra przy każdym dojeździe i pół metra na każdym lądowaniu, dojedziesz do mety o pół minuty szybciej niż inni.

Ludzie będą mówić, że jechałeś bardzo szybko, ale tak naprawdę wcale nie jechałeś szybko. Po prostu twoja trasa i najazdy były ściślejsze.

Musisz jednak pamiętać, że mimo, że zdecydujesz się na zacieśnienie trasy i najazdów, na krosie będą pewne przeszkody, które będą wymagały trochę więcej czasu, żeby je pokonać.

Weźmy na przykład wodę…

Nie jest zbyt mądrym skakać przeszkodę wodną pod kątem i z ciasnego najazdu. Nasz koń pomyśli „O! woda!” i ucieknie. To oznacza, że masz dwadzieścia punktów karnych, a mogłeś poświęcić dodatkową minutę na lepszy dojazd, która będzie kosztować cię tyle samo. Tak naprawdę nie ma szans, żeby stracić aż minutę wydłużając najazd o pięć czy sześć metrów w celu uzyskania lepszej linii najazdu i zachowania stałego rytmu. Na krosie są momenty, w których musisz dać sobie więcej czasu na skok.

Nie patrz na innych – zawsze dostosowuj jazdę do możliwości swojego konia. Bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.

Miałem okazję jeździć w wielu teamach, w których inni członkowie zespołu mówili, że pojechaliby inną drogą, albo zrobiliby inny najazd. Jednak jeśli ja nie czułem się z tym komfortowo – wybierałem dłuższą drogę.

Kiedy w 1979 roku wygrałem Burgley, byłem jednym z dwóch jeźdźców, którzy przyjechali do mety po czasie. Wybierając dłuższą drogę, nadal możesz wygrać. Nie musisz być bohaterem i jechać najkrótszą drogą.

Musisz nauczyć się widzieć odległości – to pozwoli ci zaoszczędzić czas. Proste ćwiczenia, jak np. galopowanie do leżącego na ziemi drąga i ćwiczenie w ten sposób oceny odległości szybko przyniesie pożądane rezultaty.

Są ćwiczenia, które możesz wykonywać każdego dnia. Jeśli jesteś wystarczająco kreatywny, znajdziesz wiele sposób, na które możesz ćwiczyć - chociażby podczas zwykłej pracy w galopie. Patrz na jakiś krzak, na przeszkodę albo cokolwiek co jest na twoim placu treningowym i powiedz sobie – "ok, policzę foule do tego".  Dzięki temu będziesz wiedzieć, jak daleko jest do twojej przeszkody. Staraj się to zrobić dokładnie i dojechać jak najbliżej wybranego punktu.

Lata temu wybrałem sobie jako punkt rosnące na ujeżdżalni osty. Starałem się dojeżdżać do nich tak jakbym chciał je przeskoczyć. Dzięki temu trzymałem konia na linii dojazdu.

Najczęstszą przyczyną tego, że koń się zatrzymuje przed przeszkodą jest to, że jeździec najeżdżając na przeszkodę nie utrzymuje konia prostego lub nie trzyma go do samej przeszkody. Często na dwie lub trzy foule do przeszkody jeźdźcy oddają nieco wodze, przez co umożliwiają koniowi ucieczkę na boki.

W przypadku każdej przeszkody na krosie musisz patrzeć na górną część przeszkody, a nie gdzieś w drzewa. Musisz patrzeć się na przeszkodę, bo tylko w ten sposób będziesz w stanie ocenić odległość do niej, a tym samym pomóc koniowi odbić się we właściwym miejscu. Twoja równowaga i czas zależy od twojego oka.

Skok jest dla konia poprostu podniesionym krokiem galopu, i takim właśnie musisz chcieć, żeby był. To nie ma być jakiś duży wysiłek. Powinieneś być w stanie pozwolić swojemu koniowi samemu galopować. Twoim zadaniem jest ocena dystansu na sześć lub siedem foule przed przeszkodą – i w zależności od dystansu przytrzymanie lub wydłużenie kroku galopu. Jeśli ocenę dystansu zostawisz na trzy ostatnie foule, będzie ci bardzo trudno już zareagować i zmienić długość kroku. Musisz ocenić odległość odpowiednio wcześniej.

To jest właśnie to, czego wiele osób nie potrafi zrobić – ocenić odległości wystarczająco wcześnie. Tak więc dojeżdżając do przeszkody skoncentruj się na górnym drągu i poprostu utrzymuj konia w rytmie. Wtedy powinieneś być w stanie zobaczyć dystans.

Galopując po krosie w dystansie między przeszkodami musisz być nad siodłem. Upewnij się, że twoje siedzenie jest nad siodłem. Jeśli będziesz uderzać pupą o siodło przy każdym kroku galopu, z każdym krokiem będziesz pozbawiać konia odrobinę energii. Wydaje się, że to tylko odrobina energii, ale będąc na ostatnich 500 metrach krosu, kiedy twój koń będzie już zmęczony po pokonaniu wielu przeszkód, każda odrobina dodatkowej energii będzie na wagę złota. Zbyt wielu zawodników marnuje energię konia właśnie przez obijanie się od grzbietu konia. Jako jeździec musisz utrzymywać swoją wagę i równowagę nad koniem i nie możesz skakać mu po plecach.

Sztuką jest pozwolić koniowi galopować w rytmie i skakać z prawidłowego galopu, tak, aby skok był jego częścią, żeby był krokiem galopu.

Na przykład przeskoczenie ponad 3,5 metrowego rowu, może być krokiem galopu, ale może również być dla konia wielkim wysiłkiem, kiedy dojeżdżając do przeszkody źle ocenisz odległość i każesz koniowi odbić się o pół metra za daleko.

Dużych przeszkód nie jeździ się w inny sposób niż małych. Musisz konia trzymać, utrzymywać go w dobrej równowadze i pilnować, żeby szedł naprzód.

Obserwując naprawdę dobrych jeźdźców, zauważysz, że pozwalają koniowi biec i skakać. Na przykład Mark Todd. Oglądając jego przejazdy zobaczysz, że pokonują kros bez żadnego wysiłku.

Koń ma ograniczoną ilość energii i może przebiec ograniczoną liczbę kilometrów, dlatego należy dać mu swobodnie galopować, dlatego też zawsze wybieram krótszą trasę i trzymam tyłek nad siodłem.

Woda…

Kiedy zaczynasz pracować z koniem na przeszkodach wodnych, zaczynasz od stępa, nie chcesz przejeżdżać galopem przez wszystko. Po prostu trzymaj kontakt na wodzach, tak jak przy dojeździe do przeszkody i pozwól koniowi przejść przez wodę. Powinieneś patrzeć się w wodę, dokładnie jak na każdą inną przeszkodę (ale to nie oznacza, że musisz opuścić głowę na dół).

Przejedź przez wodę stępem kilka razy. Staraj się podążać z koniem, nie wyprzedzaj go dosiadem, a kiedy koń zdecyduje się zrobić krok i wejść do wody, nie zostań w siodle. Po prostu siedź, siedź spokojnie. Kiedy koń wejdzie do wody, nie pozwalaj mu grzebać przednią nogą, staraj się, żeby stał. To nie ma być zabawa. Koń musi się ciebie słuchać. Jeśli możesz swobodnie stępować po wodzie, wszystko inne przyjdzie już z łatwością. Poczekaj, aż koń nabierze pewności. Dopiero wtedy możesz zacząć powoli kłusować, a następnie galopować spokojnym galopem.

Skoki na rowach

Jedna ważna rzecz podczas oglądania krosu... Kiedy zobaczysz rów, nie stój i nie patrz się na niego. On nigdy nie zrobi się mniejszy!!!! Spędziłem godziny patrząc się na rowy i zastanawiając się czy mam je przeskoczyć, przejechać przez nie, czy okrążyć – ale nigdy nie zrobiły się mniejsze.

Pamiętaj, że kiedy twój koń galopuje po krosie, robi 4 metrowe foule. Więc jeśli rów jest szeroki na 4 metry, nie ważne jest, że ma 1,5 m głębokości… Upewnij się, że dojedziesz do samej krawędzi rowu. Wtedy pokonanie rowu będzie po prostu krokiem galopu. Jeśli odbijesz się o pół foule za daleko, droga do drugiego końca rowu będzie długa.

Więc jak uczyć konie akceptować rowy?
Należy się cofnąć i zacząć od przechodzenia stępem przez bardzo płytki i wąski rów. Po prostu przejeżdżaj przez niego stępem w tę i z powrotem, a następnie kłusem i galopem. Później poszukaj nieco szerszego rowu i powtórz ćwiczenie.

To niesamowite jak wiele można osiągnąć zwykłym stępem. Możesz przejechać stępem całkiem szeroki rów, później możesz przez niego przekłusować i przegalopować. To pomaga zbudować wzajemne zaufanie.

Skacząc przeszkodę z rowem pamiętaj, że koń odbija się niecałe 2 metry od frontu przeszkody, więc dopóki rów nie jest szerszy niż 2 metry, koń nigdy do niego nie wpadnie. Jedyny przypadek, w którym koń może wpaść do rowu na froncie przeszkody, to jeśli pochylisz się do przodu i będziesz patrzeć w rów i pozwolisz koniowi galopować naprzód i opuścić głowę na dół.

Bankiet

Jeźdźcy powodują błędy na bankiecie przez zbyt szybką jazdę do bankietu i przez bycie zbyt niespokojnym przy dojeździe.

Zacznijmy od bardzo dobrego ćwiczenia, które nauczy wszystkich czekać na przeszkodę. Przeszkoda ma do nas przyjść.

Dojedź do bankietu stępem. Wjedź na niego stępem i chwilę po nim postępuj. Trzymaj wodze i nie oddając ich, każ koniowi wskoczyć na bankiet. Nie uprzedzaj skoku i nie pochylaj się. Patrz się na krawędź bankietu. Jeśli twój koń nie zrobi od razu kroku w górę, siedź porostu spokojnie i czekaj. Trzymaj przyłożoną łydkę, nie próbuj niczego na siłę i nie zacznij za dużo kopać.

Kiedy zaczniesz to ćwiczenie robić w kłusie, a później w galopie będzie ci łatwiej, bo nauczyłeś się już siedzieć i czekać. To dobre ćwiczenia dla konia, który ciągnie na bankiecie. Zauważy, że może poczekać i nadal wskoczyć na bankiet.

Wskakiwanie na bankiet jest jak pokonywanie zwykłej przeszkody za wyjątkiem tego, że koń dotyka górnej części przeszkody. Zeskok – myśl o nim, jak o lądowaniu po zwykłej przeszkodzie. Na zeskoku odległość od twoich ramion i szyi konia otwiera się. Dokładnie tak samo jest podczas lądowania na zwykłej przeszkodzie. Musisz starać się zachować prostą linię miedzy ramionami, kolanami i śródstopiem. W ten sposób ułatwisz koniowi zgalopowanie z bankietu.

Konkluzja

Zawodnik wkkw zawsze musi być skoncentrowany. Bez względu, czy to ujeżdżenie, skoki, czy kros.

Przed olimpiadą w Seoulu mój przyjaciel powiedział: Chciałbym ci życzyć powodzenia, ale nie zamierzam, bo to ty sam tworzysz własne szczęście”. Zawsze to pamiętam, ponieważ dobrzy jeźdźcy nie są farciarzami, po prostu to sprawiają. Jeśli chcesz odnieść sukces jadąc kros, musisz wziąć wszystko co najlepsze co może dać ci twój koń.


O autorze:

Andrew Hoy - wielokrotny medalista olimpijski w konkurencji WKKW. Na igrzyskach debiutował w 1984 w Los Angeles. W 1992 w Barcelonie wywalczył złoto w konkursie drużynowym. Także na kolejnych dwóch olimpiadach był członkiem złotej drużyny, a w Sydney dodatkowo sięgnął po srebrny medal indywidualnie.    Celem Andrew jest zdobycie ósmego medalu na Olimpiadzie i tym samym pobicie rekordu Australii w ilości medali zdobytych na igrzyskach.
Za swoje największe dotychczasowe osiągnięcie uważa zdobycie po raz trzeci złotego medalu w wkkw na Olimipiadzie w Sydney w 2000 roku, ale także zwycięstwo na Mistrzostwach Świata, o którym mówi w jednym z wywiadów: "Olimiada była dla nas fantastyczna, ale na Mistrzostwach Świata nigdy nam nie szło, nie wiadomo z jakiego powodu, poprostu nam nie szło. Nie umiem odpowiedzieć dlaczego. Nie ma żadnej zasady. Na przygotowanie się do Mistrzostw Świata poświęciliśmy tyle samo czasu i wysiłku co do olimpiady. Wayne Roycroft - nasz trener, jak również kierownictwo drużyny, pracowali równie ciężko, niezależnie od tego, czy przygotowywaliśmy się do Mistrzostw Świata, czy igrzysk olimpijskich. To naprawdę wspaniałe, że udało nam się wreszcie przerwać tę złą passę."
Andrew Hoy zaczął jeździć w wieku siedmiu lat na koniu swojego wuja. Pierwsze poważne stary pojawiły się dziesięć lat później. Obecnie trenuje 7 dni w tygodniu, 12 godzin dziennie.
więcej na : www.hoyteam.com